Piękne brwi od Brow Bar Benefit
LAJFSTAJLUJĘ

Brow Bar Benefit. Piękne brwi zawsze i wszędzie.

Joanna

Biegaczka też kobieta, wyglądać dobrze chce. Niektóre osobniki płci pięknej mają to szczęście, że urodziły się idealne. Idealne może nie, ale piękne. Nawet przyodziane w worek po ziemniakach wrócą z wyjścia na miasto z męską zdobyczą. Z kolei przed biegiem czas zaoszczędzony przed lustrem, zainwestują w przyzwoitą rozgrzewkę. Ja tego czasu potrzebowałam zawsze dwa razy więcej, no bo i lustro i rozgrzewka. Aż do czasu przełomowego momentu, kiedy po raz pierwszy zagościłam w Brow Bar Benefit . Co tam dają? Brwi szyte na miarę. Własne, ale podkreślone. I to jak pięknie! Buszu na miarę Cary Delevingne (czy tylko ja mam problem z wymówieniem jej nazwiska?) wprawdzie nie wyhoduję, ale dodam pazura moim. Tak upiększona mogę nawet biegać bez makijażu. You got me! Jeszcze rzęsy muszę pomalować…

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Do tandemu wystarczy jedna osoba!
LAJFSTAJLUJĘ

Nauka języków obcych nigdy nie była łatwiejsza!

Joanna

Zawsze byłam językowym świrem. W szkole lekcje języków obcych należały do grona moich ulubionych. Wkuwanie słówek, pisanie i czytanie to do dzisiaj mój żywioł. Teraz, kiedy mieszkam za granicą, nauka języków obcych stała się jeszcze łatwiejsza i przyjemniejsza! Towarzyszy mi na co dzień w żywej formie. Nie zrezygnowałam wprawdzie z

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Lody Angelato
PODRÓŻUJĘPRAGA

Mam smaka na trdelníka! Czeskie słodkości

Joanna

Dzisiaj trzecia i ostatnia odsłona kulinarnej części z serii „Moja Praga”. W poprzednich wpisach polecałam Wam praskie restauracje z kuchnią: typowo czeską oraz tą z różnych zakątków świata. Tym razem będzie słodko. Z racji, że nie jestem miłośnikiem słodyczy, typów mam tylko kilka. Ale za to jakich! Na myśl o Trdelníku

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Wyzwanie #BiegamSkoroSwit
BIEGAMMOTYWACJA

#BiegamSkoroSwit Droga do porannego biegania

Joanna

Jeśli należycie do grupy rannych ptaszków, to Wam zazdroszczę. Pobudka bez budzika i trening o blasku wschodzącego słońca zdecydowanie nie jest scenariuszem mojego poranka. Zawsze byłam nocną sową. W każdym aspekcie życia. A jeśli chodzi o moje bieganie, to czasem nie widziało ono blasku nawet zachodzącego słońca. Nadchodzące wielkimi krokami

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
1 2 3 6
Page 1 of 6