PODRÓŻUJĘPRAGA

Burger raz! Restauracje kuchni światowej w Pradze

Joanna704 views
Bibimbap Korea. Bibimbap

Poprzedni wpis obfitował w dobra czeskiej kuchni i prezentował miejsca, gdzie możecie jej skosztować. Nie samym gulaszem i knedlami człowiek żyje! Jeśli chcielibyście urozmaicić smaki, jest na to rada. Multikulturowa Praga obfituje w przybytki gastronomiczne serwujące dania z całego świata. W dzisiejszym wpisie zdradzę Wam moje ulubione praskie restauracje kuchni światowej. Poznacie miejsca, gdzie podniebienie szaleje z radości. Zasmakujcie egzotycznej kuchni tajskiej, wietnamskiej i koreańskiej. Zaserwuję Wam moje ukochane burgery, steaki i sushi. Zapraszam na międzynarodowy gastronomiczny przegląd.

Praskie TOP burgerownie

Burgery to dla mnie temat rzeka. Każdy, kto mnie zna choć trochę bliżej, wie że burger to moje ulubione danie. Nie jestem w stanie zliczyć, ile tych amerykańskich specjałów zjadłam w całym moim życiu. „Trochę” ich będzie. W Pradze „burgerownię” znajdziecie niemalże na każdym rogu. Ja polecam Wam trzy, zdecydowanie bezkonkurencyjne.

Meat & Greet Burgerhouse

Stosunkowo nowe miejsce w Pradze, które otworzyło swoje podwoje na początku 2016 roku. Posh w świecie burgerów. Tam wraz z moją drugą połówką świętowałam moje 30. urodziny. Był to już drugi burger tego dnia. Moje koleżanki z pracy zrobiły mi wcześniej niespodziankę i zaprosiły na urodzinowy obiad też do „burgerowni”… na szczęście innej. W Meat & Greet serwują fantastyczne autorskie kompozycje. Do dzisiaj wspominam z rozrzewnieniem jedną z nich o nazwie Calabra. Smak soczystego burgera i domowej buły dopełniało włoskie salami Spianata Calabra w niecodziennym połączeniu z salsą z pieczonych zielonych papryczek chili i serem Mascarpone. Ten burger był sezonowym wymysłem, ale wszedł na stałe do menu i… wcale się nie dziwię!

Dish

Przez długie lata „numero uno” na praskiej scenie burgerowej. Wszystko świeżutkie i „przesmaczne”. Schludne, minimalistyczne wnętrze. Kuchenny bar w zasięgu wzroku gości. Stosunkowo małe i przez to ekskluzywne. Znalezienie miejsca w Dish bez wcześniejszej rezerwacji graniczy z cudem. Lepiej tego nie robić. System rezerwacji na stronie internetowej jest naprawdę „user friendly”. Cała operacja zajmuje zaledwie chwilkę. Dish serwuje przepyszne autorskie kombinacje. Ciekawym urozmaiceniem jest burger z… pieczoną cielęciną z dodatkiem czosnku i szpinaku. Będąc w Dish po raz pierwszy, niesamowicie podekscytowana, zamówiłam porcję na miarę pokaźnego faceta. W moim żołądku wylądowały: burger, frytki (przepyszne autorskie ziołowe), Coleslaw’a (też autorski z modrej kapusty) oraz… nieodłączne piwo. Człowiek uczy się na własnych błędach. Teraz już wiem, że burger i piwo wystarczą.

Dish. Menu
Dish. Menu
Dish. Burger Koza Nostra
Dish. Burger Koza Nostra
Bejzment

To miejsce zdecydowanie różni się od dwóch pozostałych, hipsterskich pełną gębą. Trochę „spelunkowy” klimat Bejzment sprawia, że nie jesteście pewni, czy trafiliście do „burgerowni”, czy pubu. Wyjątkowość tego miejsca tworzą burgerowe niecodzienności i to w dwóch odsłonach. Dla nieprzeciętnych mięsożerców właściciele przygotowali burgera z… kilogramowym kawałem mięcha. Jeśli zamawiającemu uda się zjeść w całości The Big Zee Heart Attack, nie płaci. Znalazłam w internecie przynajmniej jedną opowieść o powodzeniu tej akcji. Kolejną kuriozą jest burger w kształcie… penisa o wymownej nazwie The Legend Porn de Jeremy. W końcu Bejzment poleca sam Ron Jeremy. Wbrew pozorom burger cieszy się ogromną popularnością. No i co tu dużo gadać… jest po prostu „przesmaczny”. Prawdziwe #foodporn.

Bejzment. Burger The Legend Porn de Jeremy
Bejzment. Burger The Legend Porn de Jeremy
Yam Yam. Kuchnia tajska

Yam Yam znajdziecie w Pradze aż w 3 lokalizacjach. Moja ulubiona to ta tuż przy stacji metra Vyšehrad. Śmiało możecie połączyć zwiedzanie Wysokiego Grodu, o którym pisałam w jednym z poprzednich wpisów, z tajską ucztą. Odwiedziny Yam Yam rozpocznijcie zamówieniem przystawki. Proponuję półmisek różnorodności, który obfituje w tajskie smakołyki w rozmiarach na jeden lub dwa kęsy. Spokojnie starczy dla dwóch osób. Skuście się koniecznie na najlepszą na świecie (albo tylko w Pradze ;)) zupę kokosową z kurczakiem lub krewetkami. Dla wielbicieli odrobiny kulinarnej pikanterii fantastycznym wyborem będzie moje ulubione zielone curry z makaronem ryżowym. Bardzo ubolewam, że nie ma już mlecznego koktajlu na bazie masła orzechowego (to dopiero była uczta biegacza!!!). W Yam Yam przy stacji metra Vyšehrad konsumpcję umili Wam wyjątkowo przyjemna, klubowa, house’owa muza.

Yam Yam. Talerz orientalnych przystawek
Yam Yam. Talerz orientalnych przystawek
Yam Yam. Zupa kokosowa z kurczakiem
Yam Yam. Zupa kokosowa z kurczakiem
Pho Vietnam Tuan & Lan. Kuchnia wietnamska

Kuchni wietnamskiej w Pradze Ci pod dostatkiem. Do propagacji przyczynia się olbrzymia społeczność Wietnamczyków zamieszkujących Czechy, która przybyła tutaj w latach 80. Proponuję skosztować Pho Bo, zupy na bazie bulionu wołowego, z orientalnymi nutami, płatkami wołowiny i makaronem ryżowym. Danie jest w Pradze niemalże tak popularne jak czeska Svíčková, o której dowiecie się nieco więcej z poprzedniego wpisu. Na Facebooku znajdziecie nawet stronę poświęconą wielbicielom Pho Bo, którzy dzielą się swoimi doznaniami z różnych wietnamskich knajp w Pradze. Jeśli o mnie chodzi, to najlepszą Pho Bo (chociaż na stojaka) jadłam w maleńkiej knajpce Pho Vietnam Tuan & Lan przy placu Jiřího z Poděbrad. Na samą myśl cieknie mi ślina, bo Pho Bo po prostu ubóstwiam! Porcja zupy jest gigantyczna. Na wynos starczało mi spokojnie na dwa obiady. Koniecznie dodajcie chociaż odrobinę Srirachy, pikantnego tajskiego sosu z: chili, czosnku, octu, cukru i soli. Dopiero wtedy Pho Bo nabiera pazura.

Pho Bo
Pho Bo
Bibimbap. Kuchnia koreańska

Do Bibimbap Korea trafiłam kiedyś dzięki mojej międzynarodowej paczce przyjaciół. Już na wstępie pozytywnie zadziwiła mnie koreańska serdeczność i życzliwość. Ciągle „dygający” i uśmiechający się kelner podbił moje serce. Równie mocno jak tradycyjne koreańskie danie Bibimbap. Cieszy nie tylko podniebienie, ale również oczy. W jeszcze skwierczącym od gorąca kociołku podawany jest biały ryż pokryty sezonowymi warzywami i sadzonym jajem, ułożonymi w kształt słońca. Wszystko doprawione pastą chili i sosem sojowym. Jedyna właściwa konsumpcja to konsumpcja składników dobrze ze sobą zmieszanych. Bibimbap podawane jest z odrobiną Kimchi (tradycyjna koreańska marynowana kapusta pekińska) oraz bulionem rybnym. Wyjątkowo ciekawe doświadczenie kulinarne.

Bibimbap Korea. Bibimbap
Bibimbap Korea. Bibimbap
Planet Sushi. Kuchnia japońska

Dopiero to miejsce na praskim Andělu odczarowało dla mnie sushi. Wcześniej nie miałam z nim zbyt dobrych doświadczeń. Nie przepadam za algami, dlatego też będąc w Planet Sushi zamawiałam zazwyczaj kompozycje bez ich dodatku. Polecam wszelkie rodzaje Nigiri i Uramaków. Uwielbiam Ebi Crunch Maki w chrupiącym sezamie, Chakin Maki w naleśniku, czy Bonito Maki w płatkach z tuńczyka. Zawsze elegancko i pięknie podane. To właśnie w Planet Sushi odkryłam magiczny dodatek do sushi, którym jest wyśmienite wino śliwkowe Takara. Koniecznie skosztujcie go jako dodatek do waszej sushi uczty.

Pizzeria Einstein. Kuchnia włoska

Pizzeria Einstein jest bardzo swojskim i smacznym miejscem. Przyznam szczerze, że oprócz pizzy nie jadłam tam nic innego. W dodatku tylko jednego rodzaju pizzy. Już na samym początku mojego pobytu w Czechach zakochałam się w ich firmowym placku. Pizza Einstein wyróżniają niecodzienne, choć na pierwszy rzut oka dość pospolite dodatki. Na wyciągnięty z pieca placek dorzucany jest świeży ogórek oraz kwaśna śmietana. Palce lizać! Pizzerię Einstein znajdziecie w 4 lokalizacjach w Pradze. Ja polecam tę na Žižkově.

La Casa Argentina. Kuchnia argentyńska

Jeśli macie ochotę na soczysty kawał konkretnego mięcha, to La Casa Argenitna będzie najlepszym wyborem. Serwują niezliczone rodzaje wołowych steak’ów. Jako dodatek polecam pieczonego ziemniaka ze śmietaną. Niebo w gębie. Danie główne poprzedzić możecie jedynym w swoim rodzaju wołowym carapccio z bazyliowym pesto, rukolą i drobinkami parmezanu. W La Casa Argenitna rozkoszować będziecie się nie tylko przepysznym jedzeniem. Zażyjecie tam prawdziwej latynoskiej atmosfery. Muzyka i taniec na żywo rozpalają zmysły. Egzotyczny wystrój, wliczając w to żywe zwierzęta, robi ogromne wrażenie. Wizytę uprzyjemni Wam kieliszek wina z bogatej karty win oraz oryginalne desery. Osobiście polecam grillowanego ananasa z lodami waniliowo-orzechowymi i karmelizowanymi migdałami. Na miłośników czekolady czekają czekoladowe Los Palmaritos z odrobiną miodu. Uwaga! Zjedzenie tego deseru przez jedną osobę jest chyba awykonalne. Nawet moja druga połówka, która ubóstwia czekoladę, wyjątkowo odmówiła dalszej konsumpcji. P.S. Przygotujcie gruby portfel.

Bellevue. Kuchnia czeska i międzynarodowa

O Bellevue wspominałam już w jednym z moich wcześniejszych wpisów. Jest to najwykwintniejsza restauracja w Pradze, jaką znam. Jeśli chcecie zrobić na kimś piorunujące wrażenie, to jest najlepsze miejsce. Restauracja położona jest w centrum, nad brzegiem Wełtawy. Z jej okien rozpościera się bajeczny widok na Most Karola i Zamek na Hradczanach. Nigdy nie spotkałam się z tak wykwintną i przemyślaną obsługą klienta. Pomyśleli o każdym szczególe. Włącznie ze specjalnym miejscem dla damskiej torebki. Serwowane tam kilkudaniowe degustacyjne menu jest niepowtarzalną ucztą kulinarną. Smakują tam rzeczy, które nie są w stanie zdobyć Waszego serca w codziennych warunkach. Jako anty-wielbicielka czekolady zakochałam się w ich domowym mini „Magnum” oprószonego solą morską. Chcecie tam nawet zjeść rzeczy, które do jedzenia się nie nadają. Na pewnej firmowej kolacji prawie skonsumowałam… ręczniczek do rąk. Wszystko dlatego, że kolacja bardzo się opóźniała, doskwierał mi szalony głód, a ten ręczniczek wyglądem przypominał smaczną przystawkę. Na szczęście podziałał wpływ informacyjny i zauważyłam, jak ktoś zaczął sobie nim wycierać ręce. Udało się. Nie zbłaźniłam się przed CEO holdingu, który był gościem specjalnym naszej kolacji. P.S. Przygotujcie jeszcze grubszy portfel niż w La Casa Argentina.

Ten wpis przywołał we mnie tyle wspaniałych i smacznych wspomnień. Mam nadzieję, że będzie dla Was inspiracją przy wyborze miejsca na obiad, czy kolację w stolicy Czech. Aż zazdroszczę, że nie jestem na Waszym miejscu. Życzę Wam wspaniałych przeżyć kulinarnych w Pradze! W kolejnym wpisie uzupełnię jeszcze Wasze menu o desery. Poznacie kilka miejsc, do których Warto udać się na rajskie słodkości.