LAJFSTAJLUJĘ

Nauka języków obcych nigdy nie była łatwiejsza!

Joanna476 views
Do tandemu wystarczy jedna osoba!

Zawsze byłam językowym świrem. W szkole lekcje języków obcych należały do grona moich ulubionych. Wkuwanie słówek, pisanie i czytanie to do dzisiaj mój żywioł. Teraz, kiedy mieszkam za granicą, nauka języków obcych stała się jeszcze łatwiejsza i przyjemniejsza! Towarzyszy mi na co dzień w żywej formie. Nie zrezygnowałam wprawdzie z książek, ale uzupełniłam je rozmowami z obcokrajowcami. Język to przecież narzędzie komunikacji! Co więcej postanowiłam nie czekać biernie. Zaczęłam intensywnie przeszukiwać internet. To zaowocowało nie tylko poszerzeniem grona moich znajomych w Zurychu, ale też zyskaniem partnerów do rozmów w językach obcych. Zainteresowani? Przeczytajcie, jak się za to zabrać.

Tandem językowy

O instytucji tandemu językowego słyszałam już setki razy. Nigdy jednak żadnego nie udało mi się zrealizować. Uważałam wręcz, że jest tak fikcyjny jak lata wstecz moja mentorka podczas Erasmusa na berlińskim uniwersytecie. Rzekomo była, ale nigdy się nie ujawniła. Postanowiłam dać konceptowi tandemu jeszcze jedną szansę, zbyt wiele sobie jednak nie obiecując.

Przełomem było znalezienie strony internetowej www.sprach-tandem.ch, która jest swego rodzaju tandemową giełdą. Lista ogłoszeń osób poszukujących partnera do nauki języka jest długa, a zapotrzebowanie różnorodne. Jeśli jednak nie znajdziemy tam, czego potrzebujemy, w kilka chwil można dodać swoje ogłoszenie. Tak też zrobiłam. Jakie było moje zdziwienie, kiedy hurtowo zaczęły przychodzić do mnie e-maile zainteresowanych osób. Dwa tygodnie później mam już dwa sympatyczne i efektywne tandemy.

www.sprach-tandem.ch

Pierwszy to niemiecko–szwajcarsko–polskie „pogaduchy” z rodowitym Szwajcarem. Szlifuję z nim mój niemiecki, który jest zarazem głównym językiem naszej komunikacji. Thierry uczy mnie również podstaw szwajcarskiego niemieckiego. Tak! Szwajcarzy z niemieckojęzycznej części mają swój własny język. I to nie jeden! Ale o tym może kiedy indziej. Śmiechu przy tym co nie miara, bo szwajcarski to język „chrumkający” i dość ciężko się go artykułuje. Kiedy ostatnio uczyłam się liczyć, wywołałam uśmiech rozbawienia na twarzy siedzącego obok nas chłopaka. Thierry z kolei uczy się ode mnie języka polskiego. Nie jest to bynajmniej uczeń początkujący! Zna nawet trochę Polskę i polską kuchnię.

Drugi tandem to przedsięwzięcie angielsko-francusko-niemieckie, tym razem z Marokańczykiem. Ponieważ język francuski jest jednym z czterech języków urzędowych Szwajcarii, drugim najważniejszym, postanowiłam się za niego „zabrać”. Hazan uczy mnie od podstaw swojego drugiego języka ojczystego. Jako początkujący uczniak trafiam na wiele przeszkód. Jedną z nich jest odmienność szwajcarskiego francuskiego od francuskiego rodem z Francji! Dla mnie to podwójna robota, bo przecież rodowitych konsumentów żabich udek też chciałabym w przyszłości rozumieć. Językiem komunikacji w tym tandemie jest angielski. Hazan z kolei szlifuje ze mną swój niemiecki. Dzięki temu również ja odświeżam sobie słownictwo, porządkuję w głowie rodzajniki, etc. Poza tym kocham niemiecki!

Tandemowe pierwsze kroki

Tandem to świetny pomysł nie tylko na naukę języka, ale też poznanie nowych ludzi. „Pogooglujcie”, zapytajcie w szkołach językowych, zagadnijcie Waszych znajomych. Pamiętajcie, że tandem to forma spotkania towarzyskiego. Nie ma odgórnie ustalonych reguł, jak Wasza językowa współpraca ma wyglądać. Warto więc na samym początku dobrze wyartykułować swoje potrzeby, umówić się na określony scenariusz spotkań, miejsce i częstotliwość. Na przykład będziecie się widywać co środę o tej samej porze w kawiarni na dwie godzinki. Przez pierwszą ćwiczycie jeden język, a przez drugą drugi.

Meetup.com

Na tandemie jednak nie koniec! Podczas mojego intensywnego kursu języka niemieckiego, już w Szwajcarii, moja nauczycielka podsunęła mi genialny pomysł. Poleciła zajrzeć na platformę internetową www.meetup.com. Meetup zrzesza ludzi na podstawie lokalizacji i zainteresowań. Na platformie tworzą się grupy, a następnie w ramach tych grup organizowane są tematyczne spotkania. W kryteriach wyszukiwania wpisałam więc: Zurych, nauka języków obcych. Strzał w dziesiątkę. Miałam przyjemność uczestniczyć już w dwóch takich spotkaniach.www.meetup.com

Pierwsze zgromadziło w barowych warunkach niemalże 100 miłośników języka niemieckiego. Na każdym chyba poziomie zaawansowania. Spontanicznie wybierało się swojego rozmówcę lub grupę rozmówców i… do dzieła. Tematy, jak i narodowości uczestników były różnorodne. Poznałam nawet Słowaka, który mieszkał w Pradze w tym samym czasie co ja. I to nawet w tej samej dzielnicy! Świat jest mały.

Z kolei na konwersacje w języku angielskim spotkaliśmy się w kameralnym, 9-cio osobowym gronie. Nad porządkiem spotkania czuwała przesympatyczna Walijka. Obecni w naszym gronie native speakerzy raczyli nas swoim pięknym angielskim z różnych stron świata i służyli pomocą. Zadaniem każdego z nas było wybrać sobie dowolny temat i spontanicznie wypowiadać się przez 15 minut. Kiedy przyszła kolej na mnie, nie mogłam się oprzeć i ponarzekałam trochę na Szwajcarię i na Schweizerdeutsch. Nie zrozumcie mnie źle. Ja wcale nie jestem na nie! Tylko opowiadałam, jak kraj sera i czekolady skradł mi ukochanego, który kilkanaście lat temu zdecydował się tutaj studiować. Wprawdzie latami musiałam się „przekonywać” do Szwajcarii, ale w końcu ją polubiłam.

Meetup’owe pierwsze kroki

Meetup.com działa również w Polsce. Różnego rodzaju grupy, niekoniecznie językowe, znajdziecie między innymi w Poznaniu, czy Warszawie. Jeśli nie ma tam tego, co Was interesuje, załóżcie swoją grupę i zorganizujcie swoje spotkanie. Prawdopodobnie gdzieś tam są ludzie, którzy dzielą Waszą pasję i chętnie się z Wami spotkają. Jeśli nie na rozmowy w języku obcym, to może na wspólne bieganie? W Zurychu znalazłam już dwie grupy biegowe. W tym tygodniu wybieram się na pierwszy wspólny trening, na który się niezmiernie cieszę.

Nauka języków obcych to nie tylko książki!
Nauka języków obcych to nie tylko książki!
Nauka języków obcych? Do dzieła!

Ucząc się języka obcego szukajcie zawsze aktywnie możliwości jego ćwiczenia na żywo. Śmiało korzystajcie z internetu w poszukiwaniu okazji ku temu. Przypuszczam, że na przykład zagraniczni studenci w Polsce chętnie przyjmą Waszą pomoc w nauce, chociażby, podstaw języka polskiego w zamian za angielski lub ich język ojczysty. Poszukajcie tandemu, zbadajcie Meetup lub podobne portale. Jeśli wyprowadzacie się za granicę, już zawczasu sprawdźcie możliwości w danej lokalizacji. A może macie już swoje sprawdzone sposoby? Podzielicie się? 😉