Kategoria: PODRÓŻUJĘ

Most Karola i Zamek na Hradczanach w tle
PODRÓŻUJĘPRAGA

Bajkowa Praga. Spacer Starym Miastem.

Joanna

Już długo noszę się z zamiarem stworzenia wpisów o Pradze, a to głównie z dwóch powodów. Po pierwsze Złote Miasto jest fantastyczną, dość bliską i dostępną destynacją podróżniczą dla Polaków. Po drugie Praga jest moim drugim domem. Chętnie powspominam 5 lat mojego życia w stolicy Czech. Chciałabym zaprosić Was w dość nietypową podróż po Pradze. Postaram się Wam pokazać oficjalną twarz miasta, jednakże z dużą domieszką miejsc, do których niekoniecznie trafilibyście jako turyści. Dostaniecie do ręki subiektywną „checklistę” zwiedzania. Odezwie się też moja natura niepohamowanego łasucha. Dowiecie się, gdzie skosztować tradycyjnej czeskiej kuchni i najlepszego czeskiego piwa. Zdradzę Wam też adresy przepysznych przybytków gastronomicznych z kuchnią z różnych zakątków świata. Odkryję przed Wami moje ulubione praskie ścieżki biegowe. Wtrącę co nieco o kulturze i języku, a nawet podzielę się przydatnym mini słowniczkiem wyjazdowym. Co piątek możecie cieszyć się na nowy wpis podróżniczy. Ruszajmy z pierwszym.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Razem najlepiej!
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

Bieszczady. Najlepszy reset w moim życiu

Joanna

Aż trudno w to uwierzyć, ale nasza siostrzano-braterska wyprawa „Bieszczady 2016” dobiegła końca. Nadszedł czas podsumowań. Każde z nas zrealizowało swoje marzenie o górskiej wyprawie z plecakami. W 6 dni udało nam się pokonać pieszo trasę o długości ok. 100 kilometrów. Swoją wędrówką zaznaczyliśmy na mapie pętlę rozpoczynając w miejscowości Smerek, kierując się na południowy wschód przez oblegany szczyt Smerek, julkową Połoninę Wetlińską, przeludnione Ustrzyki Górne, uroczą Połoninę Caryńską, znowu przeludnione Ustrzyki Górne, całkiem stromy Szeroki Wierch, komercyjną Tarnicę, urzekający Halicz, dziewiczy Rozsypaniec, niemal ukraińską Przełęcz Bukowską, Wołosate – miejscowość widmo, znowu znowu przeludnione przeludnione Ustrzyki Górne, hardcorową Wielką Rawkę, klimatyczną Bacówkę Pod Małą Rawką, równie hardcorową Małą Rawkę, smaczną Wetlinę, finiszując w punkcie wyjścia, czyli miejscowości Smerek.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Mój wędrowny kompan
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

6. dzień na szlaku. Gdzie jest ten Smerek?!

Joanna

DZIEŃ 6. W Bacówce Pod Małą Rawką wyspałam się jak dziecko. To był zdecydowanie najprzyjemniejszy i najspokojniejszy nocleg podczas naszej wyprawy. Wstaliśmy skoro świt, aby krótko po 8 wyruszyć na szlak już po raz ostatni. Ponieważ bacówkowy bar był jeszcze zamknięty zmuszeni byliśmy dobrać się do naszych konserwowych zapasów. Dość nieszczęśliwi skonsumowaliśmy „na współę” puszkę mielonki, zagryzając ją pełnoziarnistym pieczywem, kiedyś może chrupkim, dziś już jednak dość gumowym. Najbardziej brakowało nam gorącej kawy. Wiedzieliśmy jednak, że zbliża się burza i nie chcieliśmy ryzykować.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Bieszczady to nie pagórki! A już na pewno nie wejście na Wielką Rawkę!
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

Mała Rawka, wielki wysiłek i ruskie pierogi

Joanna

DZIEŃ 5. Wczorajszą wyprawę boleśnie odczuliśmy na naszej skórze. Delikatnie mówiąc troszkę się przypiekliśmy promieniami wczorajszego wspaniałego słońca (czytaj w Części 5.). Dziś był ten dzień, kiedy opuszczaliśmy na dobre Ustrzyki Górne. Nasz pobyt tutaj zakończyliśmy, jak zwykle przepysznym, twarożkowym śniadaniem w barze Kremenaros. W chwilę później zarzuciliśmy, znowu!, plecaki na plecy i wyruszyliśmy niebieskim szlakiem w kierunku Wielkiej Rawki (1 307 m n.p.m.). Początkowo część trasy prowadziła drogą Wielką Pętlą Bieszczadzką. Nie zdążyliśmy się jednak znudzić, ponieważ po około kilometrze weszliśmy na szlak wiodący lasem, który szybko przerodził się w niezłą stromiznę…

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Mój nieodzowny kompan na Tarnicy
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

Tarnica, Halicz, Wołosate. Wyprawa na kraniec Polski

Joanna

DZIEŃ 4. Wyspaliśmy się w świeżej pościeli za wszystkie czasy! A do odespania były przecież tylko 2 noce. Obudziliśmy się uśmiechnięci i pełni energii ciesząc się na dzisiejszą wyprawę… bez plecaków! Po luksusowym śniadaniu w barze Kremenaros, gdzie serwują najlepszy na świecie twarożek, wyruszyliśmy czerwonym szlakiem na Tarnicę, najwyższy szczyt Bieszczad po stronie polskiej (1 346 m n.p.m.). Bez plecaków prawie lataliśmy! Choć przesadą byłoby stwierdzić, że w ogóle się nie męczyliśmy.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
Trochę jakby ciężko...
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

Połonina Caryńska. Znowu wyszło słońce!

Joanna

DZIEŃ 3. Znowu wyszło słońce! Dosłownie i w przenośni. Z prędkością światła spakowaliśmy się i ulotniliśmy z naszego ostatniego, delikatnie mówiąc niezbyt przyjemnego, lokum (czytaj w Części 3.). Wraz z plecakami pognaliśmy do baru Kremenaros, gdzie, jak nigdy przedtem, rozkoszowaliśmy się ciepłym śniadaniem. Jajecznica, kawa. Mhm. I ten twarożek, którego wspomnienie zostanie z nami już na zawsze. Śniadanie zdecydowanie podreperowało nasze nadszarpnięte dniem poprzednim siły i… ruszyliśmy na kolejny masyw górski. Tym razem na Połoninę Caryńską, którą wzięła swą nazwę od nieistniejącej już wsi Caryńskie, leżącej niegdyś u stóp połoniny.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
OMG! Ale mgła...
BIESZCZADYPODRÓŻUJĘ

Ustrzyki Górne. W poszukiwaniu noclegu

Joanna

DZIEŃ 2. Przez tego wstrętnego, chrapiącego dziada z Chatki Puchatka (czytaj w Części 2.) w ogóle nie mieliśmy siły na dalszą wędrówkę. Pogoda nie rozpieszczała. Góry spowite były mgłą, która znacząco utrudniała widoczność. Czuć było nieprzyjemną wilgoć i właśnie zaczynało mżyć. Naszym celem na dzisiaj była Połonina Caryńska (1 297 m n.p.m.) z noclegiem pod przełęczą zwaną Przysłupem Caryńskim (795 m. n.p.m.). Plecaki wydawały się dzisiaj jeszcze cięższe niż wczoraj. Obite ramiona bolały. Nie przejmowaliśmy się jednak i kontynuowaliśmy wędrówkę. Ślizgając się po kamieniach zeszliśmy z Połoniny Wetlińskiej do Brzegów Górnych, gdzie oprócz parkingu i budki parkingowej nie było prawie nic. Łyknęliśmy gorącej herbaty z termosu, przyodzialiśmy peleryny przeciwdeszczowe, zakupione na ostatnią chwilę w słowackich Tatrach i ruszyliśmy dalej. Problem polegał na tym, że zaczynało padać. Później już srogo lało.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ...
1 2 3
Page 2 of 3