BIEGAMMOTYWACJA

Biegiem przez życiowy zakręt

Joanna773 views
Biegowe wspomnienia. Praga. Letenské sady

Już dawno bieganie nie sprawiało mi tyle radości co teraz. Cieszę się na myśl o każdym następnym treningu. Ekscytuję się poznając nowe jednostki treningowe, o których nigdy do tej pory nie słyszałam. Konsultuję moje plany z moimi bardziej zaawansowanymi biegowymi przyjaciółmi, dostając od nich rady na miarę złota. W mojej ulubionej aplikacji Strava poznaję nowych ludzi zarażonych pasją biegania. I to z całego świata! Czuję ich wsparcie. Czuję wsparcie moich najbliższych, którzy już pogodzili się z tym, że jestem „lekko zabiegana”. Bieganie daje mi niesamowitego kopa energetyczno-motywacyjnego, którego teraz szczególnie potrzebuję, otwierając nowy rozdział mojego życia.

Właśnie… bo moje życie jest teraz trochę… „nieuczesane”. Kilka miesięcy temu zrezygnowałam z dobrze płatnej pracy za granicą, bo… miałam po prostu dość samotności. Pomiędzy kolejnymi wyjazdami służbowymi łapałam oddech i zastanawiałam się, czy odwiedzić rodzinę, czy moją drugą połówkę. Przy czym od każdej dzieliło mnie kilkaset kilometrów i to w zupełnie innych kierunkach. Postanowiłam w końcu ułożyć sobie życie, zamieszkując z moim partnerem. Zanim jednak przeprowadzę się jeszcze dalej od rodzinnego domu, teraz już ponad tysiąc kilometrów, chciałam spędzić trochę czasu z moją rodziną. Tak też zrobiłam. Teraz, po złapaniu oddechu przyszedł czas na poszukiwanie nowej pracy. W nowym kraju. W nowej kulturze. W nowym języku. Nie oszukujmy się, jest to stresujący proces. I ja właśnie walczę z tym stresem biegając.

Biegiem przez zakręt życia. Praga. Stromovka

Po pierwsze mam wrażenie, że bieganie reguluje moje życie w ostatnim czasie. Na własnej skórze poczułam, co mieli na myśli moi wykładowcy na studiach mówiąc, że praca reguluje rytm życia. Faktycznie dzięki pracy jesteśmy w stanie utrzymać na wysokim poziomie naszą energię. Jesteśmy cały czas „nastrojeni na aktywność” i nie sprawia nam problemu funkcjonowanie na wysokim poziomie. Kiedy tego regulatora brakuje, człowiek zwalnia. Dopadło mnie to ostatnio osobiście. Zabranie się za cokolwiek zabierało mi strasznie dużo czasu. Miałam wrażenie, że jestem jak samochód, który nie może odpalić… Musiałam coś z tym zrobić. Zarejestrowałam się na jeden z kwietniowych… maratonów.

Co jak co, ale maraton to dla mnie nadal wielkie wyzwanie. Postanowiłam się więc do niego solidnie przygotować. Zainwestowałam w plan treningowy w mojej ulubionej biegowej aplikacji i… chwilę później rozchorowałam się na grypę. Cóż… ominęłam dwa tygodnie, ale mam wrażenie, że przez to jestem jeszcze bardziej zmotywowana. Mam bowiem plan, który w jakiś chociaż cząstkowy sposób reguluje mój życiowy rytm. Bieganie według rozkładu pomaga mi być aktywną i podwyższyć poziom energii. W efekcie tej ostatniej starcza nie tylko na trening, ale właśnie też na… poszukiwanie nowej pracy.

Biegowa miłość. Słowacja. Tatry Zachodnie

Dodatkowo dzięki bieganiu dostaję tak potrzebne każdemu człowiekowi wsparcie społeczne. Częściej jestem w kontakcie z moim najlepszym biegowym przyjacielem, który został setki kilometrów stąd. Rady biegacza pokonującego maraton w mniej niż 3 godzin są zawsze cenne. Przy okazji trochę poplotkujemy, albo powspominamy, co zawsze poprawia humor. W Stravie za każdy trening lecą na moje konto „kudosy”, które są „ichniejszą” wersją facebookowych „like’ów”. Czasem wpadnie i bardziej wyrazista „głaska” w postaci jakiegoś motywującego komentarza. Dodatkowo jest to świetny sposób na Networking, tak niezbędny w dzisiejszych czasach. Kto wie, może poznam tak swojego przyszłego pracodawcę? 😉

Choć jestem pewna, że przed niejednym ciężkim treningiem będę miała spocone ze stresu dłonie, zastanawiając się, czy dam radę. Może będę sobie wyrzucała niedociągnięcia. Może nie będzie mi się chciało któregoś dnia wyjść pobiegać. Może coś będzie bolało. To i tak nic przy tym, jak pozytywny wpływ bieganie wywiera na moje życie. Jak bardzo poprawia nastrój i funkcjonowanie poznawcze. Jak uczy walczyć. Ja właśnie zaczynam walkę o nową pracę, więc trzymajcie mocno kciuki. Aby zmotywować się jeszcze bardziej, maraton pobiegnę w miejscu, gdzie mam nadzieję osiąść na najbliższe lata. Cieszę się na każdy kilometr maratonu i każdy moment mojego życia.